Sami Brytyjczycy często zastanawiają się, czy są mieszkańcami Brytanii, Wielkiej Brytanii, czy są Brytyjczykami, obywatelami brytyjskimi czy obywatelami Zjednoczonego Królestwa… Nieporozumienia i błędy w “brytyjskiej” terminologii spowodowane są dosyć skomplikowaną sytuacją polityczno - geograficzną omawianego regionu i częstymi zmianami nazw organizmów państwowych. O stopniu złożoności problemu i wpływie historii na współczesną terminologię pisał między innymi Norman Davies w książce: “Wyspy. Historia”. Zainteresowanym gorąco polecam lekturę. Sam postaram się w skrócie wyjaśnić pewne wątpliwości dotyczące nazw “brytyjskich”, zaczynając od omówienia terminu: Wielka Brytania Jest to termin geograficzny - Wielka Brytania to wyspa - największa z Wysp Brytyjskich. Wielka Brytania nie ma statusu państwa - jest częścią Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, a na jej terytorium znajdują się trzy organizmy państwowe: Anglia, Szkocja i Walia. W skład Wielkiej Brytanii wchodzą także niektóre z pobliskich mniejszych wysepek - między innymi Orkady, Szetlandy i Hebrydy, natomiast Wyspy Normandzkie (Channel Islands) i Wyspa Man nie należą ani do Wielkiej Brytanii, ani też nie są członkami Unii Europejskiej. Wielka Brytania jest członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, nie posiada natomiast odrębnych władz - zarówno parlament, jak i rząd są instytucjami Zjednoczonego Królestwa, a nie Wielkiej Brytanii. Tak więc zwroty: “Premier Wielkiej Brytanii” lub “Rząd Wielkiej Brytanii” są zwrotami błędnymi. Prawidłowymi określeniami są: “Premier Rządu Jej Królewskiej Mości”, lub - mniej podniośle - “Premier Zjednoczonego Królestwa”. Był jednak okres w historii - prawie cały wiek osiemnasty - kiedy Wielka Brytania stanowiła samodzielne, niepodległe państwo: Królestwo Wielkiej Brytanii. Po późniejszym (przyznajmy - niezbyt pokojowym) przyłączeniu części Irlandii powstało istniejące do dnia dziesiejszego: Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej Zjednoczone Królestwo jest państwem, którego stolicą jest Londyn, a głową Królowa Brytyjska; jest ono członkiem ONZ i Unii Europejskiej, posiada własny parlament i rząd, którego obecnym premierem jest Gordon Brown. Zjednoczone Królestwo zamieszkują cztery główne narodowości: Anglicy, Szkoci, Walijczycy i Irlandczycy, językiem urzędowym jest język angielski, a walutą funt szterling. Zjednoczone Królestwo - pomimo, że jest samodzielnym, niepodległym państwem - nie posiada swych reprezentacji w międzynarodowych organizacjach sportowych. Jak pisałem wcześniej - członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego jest Komitet Olimpijski Wielkiej Brytanii, natomiast w różnych dyscyplinach sportowych występują reprezentacje bądź Wielkiej Brytanii (na przykład w lekkiej atletyce) bądź poszczególnych państw: Anglii, Szkocji, Walii (na przykład w piłce nożnej). Osobnym - nie mniej skomplikowanym - zagadnieniem jest: Brytyjskość Termin ten przeżywa - za sprawą obecnego Premiera Zjednoczonego Królestwa, Gordona Browna - “drugą młodość”. Brown (rodowity Szkot) po objęciu urzędu rozpoczął głośną, chociaż - w moim odczuciu - nieefektywną, kampanię mającą na celu wykształcenie u mieszkańców kraju brytyjskiej świadomości narodowej. Z góry skazana na niepowodzenie akcja jest odpowiedzią Londynu na wyniki majowych wyborów w Szkocji (zwycięstwo Szkockiej Partii Nacjonalistycznej i zapowiedzi referendum niepodległościowego) oraz coraz silniejszych tendencji “antybrytyjskich” w Walii. Chociaż oficjalnie mieszkańcy Wielkiej Brytanii są, od roku 1983, obywatelami brytyjskimi (British citizens, przedtem oficjalną nazwą był Obywatel Zjednoczonego Królestwa i Kolonii - Citizen of the United Kingdom and Colonies), to w zwykłej, codziennej rozmowie nikt nie powie o sobie, że jest Brytyjczykiem. Ukształtowana przez wieki świadomość narodowa mieszkańców Wysp nie pozwala im na określenia inne, niż: Szkot, Anglik, Walijczyk czy Irlandczyk. Przez cztery lata pobytu w Szkocji spotkałem jednego człowieka - jest to Anglik mieszkający od dziecka na Wyspie Skye - który nazywa siebie samego Brytyjczykiem. Przepraszam, jest jeszcze jeden - Gordon Brown…
Komentarze użytkowników (0)
|
|
|